
Nie mam ostatnio weny ani czasu do blogowania. Niby nic specjalnego się nie dzieje, ale szara codzienność zupełnie wypełnia mój czas - zakupy, gotowanie, sprzątanie, opiekowanie się Laurą, usypianie, prasowanie, ot szara codzienność kury domowej. A tymczasem Laura skończyła 10. miesiąc swojego życia....