poniedziałek, 12 maja 2014

Dzień Matki

Wczoraj był w Turcji obchodzony Dzień Matki. Przyznam, że nie przepadam za tutejszym stylem obchodzenia tego dnia. Święto jest bardzo mocno skomercjalizowane i już niemal miesiąc przed nim zaczęliśmy być bombardowani wszędobylskimi reklamami prezentów na tą okazję. Proponowane prezenty wydały mi się okropnie przesadzone - m.in. brylantowa biżuteria. O wiele bardziej przemawia do mnie polskie podejście - kwiatek i szczere życzenia. Niestety, współczesny rynek wykorzystuje każdą okazję do zarobienia pieniędzy więc nie obwiniam zbyt mocno Turków.

Dopilnowałam by mąż był w miarę przygotowany na to święto. Pojechaliśmy wcześniej na zakupy i kupiliśmy mały prezencik dla teściowej, z którego wiedziałam, że będzie się cieszyć, a potem zapowiedzieliśmy się u teściów na wieczór. Prezent okazał się trafiony, a wieczór minął nam na popijaniu herbatki.

Przy okazji mnie również złożono po raz pierwszy życzenia z okazji tego święta. Przemiłe było to uczucie, gdy wyobraziłam sobie, że niedługo faktycznie będę mogła nazywać siebie mamą. Nasze maleństwo rośnie ostatnio w zawrotnym tempie o czym świadczy szybko powiększający się brzuszek. Patrzę na poprzednie brzuszkowe zdjęcie i nie mogę uwierzyć, że tak urósł w niecałe 2 tygodnie!


Właśnie zaczęłam 20t.c. Waga pokazuje +3kg od wagi wyjściowej. Jestem z siebie zadowolona, bałam się, że przytyję znacznie więcej do połowy ciąży tym bardziej, że ostatnio wciąż mam ochotę na lody i słodkie. Niezła to zmiana od 2-3 miesiąca, gdy marzyłam głównie o bigosie, kiszonej kapuście i świńskiej wędzonej szynce :-D

Nasz maluszek nie rusza się zbyt wiele, ale na razie się tym nie martwię. Wizyta u pielęgniarki bardzo mnie uspokoiła i nie wyczekuję już tak tych ruchów. Tłumaczę sobie, że dziecko przecież też musi spać, a poza tym chyba jest wyjątkowo spokojne. Przypominam sobie, że nawet na badaniach USG niespecjalnie się ruszało. Chyba więc taki jej charakter (choć nie mam pojęcia po kim, bo chyba nie po mamie-choleryku i tacie-nerwusie). Oby ten spokój ducha nie minął jej po narodzinach ;-) Poza tym ostatnio przez deszczową pogodę ja sama ledwo miałam siłę wstać z łóżka, więc nasze maleństwo chyba też było wyjątkowo senne. W przyszłym tygodniu mamy badanie połówkowe i już nie mogę się doczekać, aż znowu zobaczę nasze cudo :-) Zdążyłam się przyzwyczaić do wizyt co 2 tygodnie i teraz 3-tygodniowa przerwa strasznie mi się dłuży. Muszę sobie zapisać, by podpytać doktorka o USG 4D.

Więcej grzechów nie pamiętam. A teraz lecę upiec maślane ciasteczka :-D


10 komentarzy :

  1. Pięknie :)
    Ja zawsze robię dla mamy laurkę :) Zawsze jej się bardzo podoba :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cudownie jest oglądać takie laurki po latach! Mój dziadek kolekcjonował wszystkie, które otrzymał ode mnie - koślawe, z błędami, z śladami korektora.. Wspaniała pamiątka.

      Usuń
  2. No teraz brzuszek zacznie rosnąć jak szalony;) U mnie do 5 miesiąca nic nie było widać, a potem jak poleciało to i brzuch zrobił się duży i waga też ruszyła do przodu...niestety. A z jedzeniem miałam identycznie! Najpierw ochota na "męskie" jedzenie, kiełbasy, mięsiwa itp. a teraz tylko słodkie. To podobno właśnie na dziewczynę;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brzuszek zaskakuje mnie co dzień. Skoro aż tak urósł w ciągu niespełna 2tyg. aż strach się bać jakie rozmiary osiągnie na przestrzeni 4,5 miesięcy! Co do zachcianek, to skutecznie mnie zmyliły w sprawie płci dziecka :)

      Usuń
  3. To miłe, że niedługo Ty będziesz obchodzić dzień matki ;)
    Brzuszek rośnie jak szalony ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę szalony! Szkoda, że nasze ciało nie zmniejsza się z podobną szybkością ;-)

      Usuń
  4. No więc tak... :) Pewnie, że przyjemne są takie życzenia, kiedy nosi się pod sercem maluszka.
    U mnie w każdej ciąży do 20tygodnia nie było nic zupełnie widać, wiele osób na tym etapie nawet nie wiedziało, że jestem w ciąży :) Za to potem- brzuszek nadrabiał :) I podobnie było z wagą. Najbardziej widoczne było to z Lilą, kiedy do 22tygodnia nic nie przytyłam, a nawet schudłam :) Za to potem- nadrobiłam :)

    Lila, mimo podobnych cech charakteru u nas, też w brzuchu była bardzo, bardzo spokojna- za to teraz?! Masakra :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też widzę taki skok brzuszka, bo do tej pory mogłam spokojnie wskakiwać we wszystkie przedciążowe spodnie i za wiele nie było widać. A teraz już zaczyna mi mało ubrań pasować :-S Co do wagi, to mam nadzieję, że wzrost będzie powolny jak dotąd, inaczej przecież wyślą mnie chyba w szpitalu za karę do kąta :-]

      Usuń
  5. U mnie tez swietuje sie w druga niedziele maja. I chyba bede musiala to zaakceptowac, bo to wtedy dzieci beda przynosic mi ze szkoly obrazki, wycinanki i co tam jeszcze amerykanskie dzieci robia na zajeciach plastycznych. :) A poza tym to tak jak w Turcji - reklamy z prezentami na Dzien Matki pojawialy sie rownoczesnie z dekoracjami Wielkanocnymi. Niektore absurdalne, no bo kto kupuje mamie na Dzien Matki zloty wisiorek albo diamentowy pierscionek?
    Moj malzonek tradycyjnie nie pamietal. ;) Ale w kosciele kazda kobieta dostala gozdzika.
    Brzuszek rzeczywiscie widocznie sie powiekszyl (przyznaj sie lepiej, zes fotke pstryknela zaraz po wiekszym obiedzie, haha!). Fajnie, ze robisz zdjecia w tych samych ciuchach i w tym samym miejscu, wtedy najlepiej widac roznice!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też myślę sobie, że jeżeli będziemy jednak mieszkać w Turcji to trzeba będzie się przestawić na drugą niedzielę maja, bo dziecku raczej trudno będzie wytłumaczyć dlaczego mama świętuje Dzień Matki w innym terminie :) Miły gest z goździkami w kościele - ktoś miał fajny pomysł :)
      Brzuszek rośnie w oczach i faktycznie najlepiej to widać w tych samych ciuchach. Gdy robiłam ostatnie zdjęcie byłam akurat ubrana inaczej, ale efekt już nie był ten sam. Pozostało się przebrać. Przypadek więc zadecydował o tym jak będę wyglądała na co miesięcznej sesji zdjęciowej - gdybym zdawała sobie z tego sprawę troszkę bardziej bym się wystroiła do pierwszego zdjęcia :D a tak macie okazję podziwiać mnie w moim najwygodniejszym outficie :D

      Usuń