środa, 30 lipca 2014

Ramadan i święto jego zakończenia

W Turcji jak i we wszystkich innych państwach muzułmańskich od 2 dni obchodzimy święto zakończenia Ramadanu. O samym Ramadanie chciałam Wam już napisać znacznie wcześniej, ale niestety nawał pracy mi na to nie pozwolił :-/ W wielkim skrócie, Ramadan to miesiąc postu, który upamiętnia czas, w którym...

niedziela, 27 lipca 2014

7 miesiąc zakończony

O, o, o! Właśnie kończę 7. m.c. i gdy patrzę na aplikację z lewej strony bloga, że niby do porodu Lahana's baby zostało tylko 69dni, to przecieram oczy ze zdziwienia. Rany, jak to szybko zleciało! Ale wiecie co, wcale się tym nie smucę. Wręcz przeciwnie, cieszę się, że niedługo Laura będzie już z...

niedziela, 20 lipca 2014

Codzienność

Mało mnie jest na blogu. Jestem tak zawalona pracą, że czasu starczy mi jedynie na czytanie Waszych wpisów i krótkie komentarze. Chciałabym Wam napisać coś o Ramadanie, który niemal dobił do połowy, ale niestety muszę to odłożyć na później.  Z dobrych wiadomości - odzyskałam komputer. Niestety...

środa, 16 lipca 2014

Zawsze może być gorzej

Patrząc na moje notatki zaczynam się zastanawiać, czy oby nie włączyć ostrzeżenia dla odwiedzających o tym, że na moim blogu znajdą głównie narzekanie :) No, ale jestem w końcu rodowitą Polką - do czegoś to przecież zobowiązuje! ;-) Żarty żartami, ale u mnie naprawdę jest gorzej. Czy ja pisałam, że klima to ZŁO? Nosz kurde, wystarczyło kilka dni, a już mnie choróbsko dopadło. Niby nic poważnego,...

niedziela, 13 lipca 2014

Krzywa cukrowa i inne atrakcje

Z tureckiego nieba leje się przysłowiowy żar, a ja przesiaduję całe dnie przed komputerem zawalona pracą. Zasuwam ile sił w ...palcach, bo na przyszły tydzień zapowiedział się do nas z wizytą nasz przyjaciel ze Stambułu i nie chciałabym wtedy martwić się odłożoną robotą. Cieszę się na to spotkanie, bo w miejscu, w którym mieszkamy właściwie nie prowadzimy żadnego życia towarzyskiego - część zostawiliśmy...

piątek, 11 lipca 2014

Ratunku!

Czytam, że u Was jest gorąco, ale to co mamy tutaj w Turcji przechodzi ludzkie pojęcie. W słońcu jest pewnie z 50 stopni. W ogóle nie wytrzymuję na zewnątrz, nawet w cieniu. Jak tylko słońce mnie dosięgnie czuję palący żar. Wspomagam się klimatyzacją, ale wiem już z doświadczenia, że łatwo z ustrojstwem...

wtorek, 8 lipca 2014

Z powrotem w domu

Jesteśmy z powrotem w domu. Nasza wizyta w Polsce dobiegła końca, ale nie chcę narzekać, bo i tak spędziliśmy tam znacznie więcej czasu niż początkowo planowaliśmy. Myślę więc, że depresja powyjazdowa mnie (i H. ;)) tym razem ominie. Na razie jest ok. Skupiam się teraz na tym by w miarę spokojnie dotrwać do porodu, a zostało już naprawdę niewiele :) Lot minął i tym razem bez problemów. Oczywiście...

sobota, 5 lipca 2014

Ostatnie chwile

Mało mnie ostatnio na blogu, ale wzięłam sobie Wasze rady do serca i cieszę się naprawdę każdą chwilą w Polsce. A tych pozostało już naprawdę niewiele - w poniedziałek o 5:30 mamy wylot do Turcji. Ciężko jest mi się rozstać z Polską, wiem, że będę okropnie tęsknić i boję się, że dopadnie mnie powyjazdowa depresja :-/ Tak, tak... często po powrocie do Turcji staję się upierdliwa i marudna, nic mi...