czwartek, 5 lutego 2015

Home Alone dzień 3

Dzisiaj był wielki dzień! 

Na myśl o powrocie Taty nie przeszkadzała mi nawet godzina pobudki - 6:40 rano. No dobra, wiem, że jak na niemowlaka to całkiem ładny wynik, ale Laura zdążyła już mnie rozpieścić spaniem do 8 :-) Chwilę pooglądałyśmy poranne kreskówki i gdy Mała zasnęła, cichaczem zaniosłam Ją z powrotem do łóżka licząc na dłuższą drzemkę. 

Dupa. Laura obudziła się po 5 minutach. Zacisnęłam zęby i podeszłam do próby nr 2. Bujanko i myk do łóżka. Tu zaskoczyło. Laura spała prawie 2 godziny! Fakt, że połowę tego czasu przeleżała w letargu dossana do cycka, ale 2 godzinki w łóżku to CAŁE 120 MINUT!!! Normalnie wypas! Szkoda tylko, że nie mogłam już zasnąć... Ehh..jak słyszę o tym, że obsługując takie małe dziecko mama szybko uczy się zasypiać zawsze i wszędzie i wykorzystywać w tym celu każdą minutkę to zaczynam zgrzytać zębami. No g***o prawda w moim przypadku. Ale co sobie poleżałam w ciszy to moje ;-)

Po takiej poprawce do snu obydwie już byłyśmy w szampańskich humorach, tak że od razu strzeliłyśmy sobie selfie, które też szybciutko poleciało do Taty :-)



Humor poprawił nam się jeszcze bardziej, gdy zadzwoniła babcia zapraszając nas na śniadanie :-)

W drodze do babci

Zabawa z ciocią też jest ok ;-)

Popołudnie minęło nam już na odliczaniu minut do powrotu Taty. I w końcu jeeeest! Jak dobrze mieć w domu osobę dorosłą! I to przy całej mojej miłości do córki :-)

26 komentarzy :

  1. Słońce widzę. ...aa ile macie stopni? Laura tak lekko ubrana ja mam dość tych spiworow wrrt

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie chcę Cię denerwować, ale około 20 :-)

      Usuń
  2. I pomyśleć, że wiele matek ma to "alone" na codzień! Cieszę się, że H. już wrócił:) Buziakulce dla Was!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja, te trzy dni były dla mnie swego rodzaju sprawdzianem przed tym jak H. pójdzie do regularnej pracy, a ja zostane z Laurą w domu. Wiem, że jestem niesamowitą szczęściarą, że H. może sobie w tej chwili sam regulować czas pracy i nikt go za to nie rozlicza. W każdym razie, dajemy radę! Choć przyjemnie było powitać go w domu. W trójkę raźniej! Nawet gdyby miały to być tylko wieczory ;)

      Usuń
  3. No matko nie wiem jak ja to zrobila, żeo ominęłam tyle postów. Dopiero teraz doczytałam, że urzędowałyście same i że lipa z tą pracą. A w jakim mieście szuka H pracy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziewczyny skarzyly się, że późno dostają informację o nowych postach u mnie. Przypuszczam, że przyczyną jest to, że zmienił się adres bloga - może spróbuj wpisać na listę czytanych ten nowy?

      H. szuka pracy po prostu w Polsce, obojętnie gdzie. To była akurat propozycja z Krakowa. Buziaki :*

      Usuń
    2. A w jakiej branży? Pytam bo mój mąż pracuje w międzynarodowej firmie i czasami u niego szukają ludzi do pracy.

      Usuń
    3. Mia, mogłabym napisać do Ciebie maila? Proszę, podaj mi swój adres albo napisz do mnie z formularza kontaktowego tutaj na blogu.

      Usuń
    4. Nasza.gromadka@gmail.com

      Usuń
  4. Zazdroszcze pogody, bo w tym roku zima obchodzi się z nami dość surowo - od tygodnia mamy średnio 5stopni. Brrr (no, ale nasze miasto jest zimą jednym z najzimniejszych we Wloszech, a latem jednym z najcieplejszych - i tak źle i tak niedobrze).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas taką pogodę zapowiadają na poniedziałek. H. znów oszaleje z ogrzewaniem mieszkania...

      Usuń
  5. Ale macie pogodę! Super! U nas mrózzzzz.
    Chciałan napisać coś merytorycznego ale te jeże na kocyku(?) mnie totalnie omamiły! Uwielbiam jeże! W Turcji są jeże?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, jeże na kocyku są akurat polskimi emigrantami ;) ale w Turcji też mają swoich krewnych :D

      Usuń
  6. Dobrze, że moje dzieci kochały spać :) slodko we dwie wyglądacie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Też mamy te szczęście, że tatuś jest z nami w domu na co dzień, więc wiemy co to znaczy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :-) Też czujesz lekką nagonkę pt. "jak to Ty masz dobrze"? :-)

      Usuń
  8. Ale u Was cieplutko! A u nas -13!!! :O

    Ale Laura ma fajna, mloda ciocie! To H. ma taka "smarkata" siostre? :) Sniadankiem u tesciowej tez bym nie pogardzila, gdyby tylko nie robila go w mojej wlasnej kuchni... ;)

    No i nawiazujac do poprzedniego posta (nie zdazylam skomentowac), to potencjalni pracodawcy w kulki sobie leca! Sciagac kogos na rozmowe z tak daleka, kiedy widza ze stara sie o zupelnie inne stanowisko! :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) wydaje mi się, że -13 jest bardziej odpowiednia temperatura na początku lutego, ale przyznaję rację, bo człowiek zawsze chce tego, czego nie ma. ;)
      No fakt, polecieli w kulki. Jesteśmy mocno rozczarowani, bo wszystko zapowiadało się tak dobrze..

      Usuń
  9. Hehe, no ja też lubiłam na tym etapie rozmowy z kimś, kto umie powiedzieć coś więcej niż tylko "pogugać" :)
    Fajnie macie z tą babcią :)
    Zasypiać wszędzie w ciągu minuty?!?! Żartujesz? Nigdy mi się to nie zdarzyło- chyba mam jakiś defekt :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żeby było śmieszniej H. udaje się to bez problemu, a mnie pozostaje tylko zgrzytanie zębów...

      Usuń
    2. Niż tylko pogugać" <3 hahaha

      Mój mąż też tak zasypia. Położy głowę na poduszcze i śpi., Ja nie wiem jak on to robi!

      Usuń