czwartek, 29 października 2015

13!

I kolejny miesiąc za nami... Miesiąc dla mnie pełen zadumy i jesiennej melancholii oraz refleksji jak szybko mi córcia rośnie...  Jednym zdaniem - Laurusia jest coraz bardziej pocieszna. 13. miesiąc jej życia to miesiąc tulenia. Zrobiła się z niej mała przylepka :) Wykorzystuje każdą okazję...

wtorek, 27 października 2015

Żyjemy :)

Melduję, że żyjemy.  Chwilami było ciężko, nawet bardzo, ale mimo wszystko przeszło naprawdę szybko. Pierwszego dnia choroby umierałam milion razy, ale już drugiego zdołałam ugotować zupę, trzeciego posprzątałam mieszkanie, a czwartego zrobiłam makijaż więc stwierdzam, że jak na grypę żołądkową...

czwartek, 22 października 2015

poniedziałek, 19 października 2015

Takie tam jesienne smęty

U nas ostatnio naprawdę smętnie. Wpadłam w jakąś okropną melancholię, jest mi smutno, źle, niedobrze i za bardzo nie potrafię tego wytłumaczyć. Chciałabym tą wytłumaczyć pogodą, ale ta ostatnio nie jest nawet taka zła. Mamy mniej więcej 10 stopni i raz po raz słońce, aż prosiłoby się o spacer, a tymczasem...

czwartek, 15 października 2015

Bomba bomba bomba!

Jedziemy z wiadomością bombą.  Kazałam Wam czekać tak długo, że mogę sobie chyba podarować słowa wstępu. Wiadomość bomba wciąż wywołuje u mnie dreszczyk emocji, ale ta pierwsza euforia już minęła, bo to już miesiąc od kiedy podjęliśmy decyzję... Nie jestem w ciąży. Tak, wiem, że większość...

wtorek, 13 października 2015

O imprezie urodzinowej i powrocie do Krk

Meldujemy się z powrotem w Krakowie. Miniony tydzień był dla nas bardzo intensywny, ale tak przyjemnie :) U dziadków wciąż coś się działo, Laura była w wyśmienitym humorze i nawet dawała mi się nieźle wyspać. Dopóki... nie dołączył do nas w piątek H. Przyjechał w nocy, gdy Laura już spała. Gdy około...

środa, 7 października 2015

Na wyjeździe

Jesteśmy u dziadków. Jesteście ciekawe jak minęła podróż? Huehue, bez przygód oczywiście się nie obyło. A te dopadły nas z samego rana, jeszcze zanim zdążyłyśmy wsiąść do pociągu :-] Mianowicie, przez krakowskie korki spóźniliśmy się dość znacznie i gdy już wpadliśmy na peron zobaczyliśmy tylko kitę...

niedziela, 4 października 2015

Nowy sprzęt do wożenia

Mamy nowy fotelik. A właściwie fotel, bo wielkie to ustrojstwo jak cholera :-] Miałam już serdecznie dosyć naszego Maxi  Cosi Citi choć swego czasu bardzo ten fotelik lubiłam i będę go polecać każdej mamie niemowlaka. Laura jednak już z niego wyrosła i przestał być wygodny. Chociaż dyskusyjna...

piątek, 2 października 2015

Córciu, zmiłuj się!

Dzisiaj znowu będę biadolić.  Biedna jestem, ja matka, oj biedna. Córka moja znowu ma problem ze spaniem. Gwoli ścisłości, ze spaniem to u nas nigdy nie było kolorowo. Ale ostatnie noce to już jakaś gruba przesada. Cztery pobudki? I to takie ze wstaniem, wygramoleniem się z ciepłego łóżka...